— Budzę się rano, biorę telefon do ręki i jeśli nie ma wiadomości, oddycham z ulgą. Bo to znaczy, że u rodziców i brata wszystko jest w porządku — mówi Taras Romanczuk, reprezentant Polski urodzony w Ukrainie. Piątkowy sparing Polska — Ukraina będzie dla niego meczem szczególnym. ]]>
Read MoreCzytaj więcej Przegląd Sportowy