Dwóch strażaków, zaginionych podczas nocnej akcji w Poznaniu, nie żyje — poinformował premier Donald Tusk. – Pożar, który spowodował zawalenie budynku podczas akcji poszukiwawczej dalej “wychodził”. To znaczy, że były miejsca, które się rozpalały, już nie za mocno, ale trzeba to ugasić, dolewać wody z jednej strony, z drugiej strony. A ta woda spływa do piwnicy, czyli do tego miejsca, gdzie zeszli zaginieni strażacy, aby gasić pożar “podstawowy” – opowiada w rozmowie z Onetem Przemysław Rembielak, ekspert pożarnictwa.